Pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Nowa klasa, nowi nauczyciele, nowa szkoła i nowa szansa. Mimo wszystko ja bardzo źle wspominam mój pierwszy dzień w gimnazjum. Pewnie się zastanawiacie po co o tym pisze? A pisze o tym, ponieważ wiele z Was właśnie dzisiaj taki dzień przeżyło. Jak dla mnie to była tylko rutyna, bo obecnie jestem już w 3 klasie gimnazjum. Co ciekawe dzisiaj dyrektorce powiedziałam, że jestem z 2 xD Wiecie taki odruch. Nie sądziłam, że aż tak będzie mi się trudno do tego przyzwyczaić. Tak jak z nowym rokiem i tak wiele osób się myli. Obecnie mój plan wygląda koszmarnie. To jest poprostu jakaś masakra. Codziennie zaczynam od godziny 8 do 14,25 i taka opcja nie jest mi na ręke, bo strasznie lubię spać :'( To jest chore, bo skoro inne klasy mogą mieć na 10 to dlaczego akurat moja nie może mieć chociaż w jeden dzień na 9? Co prawda znając mnie i tak rzdko kiedy będę się pokazywała rano, bo często 'zasypiam' na pierwsze godziny.
Kiedy dzisiaj rano przeglądałam sobie wiadomości to zauważyłam, że sporo osób prosiło o jakieś rady, a że nie chcę mi się odpisywac po kolei to napiszę tutaj. Myślę, że nie tylko osobą, które idą do pierwszej klasy gimnazjum sie przydadzą, ale też tym, którzy np. zmieniają szkołę, bo często czujemy wtedy to samo. No więc tak:
W gimnazjum nie jest wcale łatwo to fakt, ale po czasie można się szybko przyzwyczaić. 1. Często nie wiemy, gdzie mamy kolejne lekcje dlatego ja zawsze ustawiam sobie na ekranie blokady w telefonie / tapecie mój plan, bo telefon to rzecz z której korzysta się najczęściej. 2. Jeśli macie smartphona z Wi-Fi (czyli siecią bezprzewodową) to najlepiej połączyć się odrazu z otwartą siecią lub jeśli nie ma dostępnych sieci lepiej wykupić jakiś pakiet internetowy, bo uwierzcie mi, że internet w szkole to coś pięknego. Naprawdę jest to bardzo przydatne, bo zawsze można szybko spisać zadanie, albo ściągnąć na jakimś sprawdzianie. Nie to, że chce Was zdemoralizować, ale bez kombinowania się nie da. 3. Ogarnijcie szybko osoby z klasy i najlepiej jakby to ująć przykleić się do kogoś i spędzać z tą osobą czas, bo chyba zawsze razem jest raźniej. Ja w pierwszej klasie miałam taki przypadek, że moja 'przyjaciółka' (przynajmniej tak mi się wydawało) po roku Naszych wszystkich przypałów i spędzonego czasu w szkole poprostu powiedziała mi w twarz, że to nigdy nie była dla niej przyjaźń. Tak naprawdę wcale mnie to nie zabolało, bo jestem osobą, która ma (żeby to ładnie ująć) ogromny dystans do wszystkiego więc wcale się tym nie przejęłam, jednak czasem brakuje mi tego wszystkiego. Poprostu uważajcie takie osoby no chyba, że Was takie coś nie rusza to spoko. 4. Najlepiej jest być poprostu sobą, nikogo nie udawać i nie robić z siebie gwiazdy, bo pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a czasem można sobie właśnie przez jakieś głupie zachowanie zniszczyć reputacje, a to nie jest fajne. 5. Niektóre osoby będą się zmieniały i to niekoniecznie na lepsze. Mam na myśli to, że będą próbować stać się dorosłymi co w gimbazie totalnie nie przechodzi. Generalnie chodzi o picie alkoholu, palenie, a w niektórych przypadkach (w mojej szkole dość często się to zdarzało) narkotyki. Nie będę ukrywała, że nigdy nie miałam z tym styczności, bo był taki czas, że też się zmieniałam na gorsze, ale stwierdziłam, że to nie dla mnie i muszę się ogarnąć, bo nie potrzebuje tego, żeby być lepsza i fajniejsza od innych. I muszę przyznać, że kiedy moja przyjaciółka zaczęła mi opowiadać, że jak to była w nocy na koncercie i się tak zjarała i później zaliczyła zgon to tak naprawdę mam ochotę zrobić jedno: przywalić jej tak, żeby się opamiętała, ale jestem spokojną osobą więc zazwyczaj takie sceny kończą się tylko moją odpowiedzią na całe te historyjki czyli "masz się czym chwalić, pozdrów rodziców" i zazwyczaj jest to koniec rozmowy na jakiś tydzień. Nie dajcie sobie wpoić, że picie, palenie czy nawet coś gorszego to powód do dumy. To są właśnie gimbusy. Mam nadzieję, że nigdy nie będziecie mieli takich przypadków i się nie zmienicie, bo ktoś tego od Was wymaga. 6. W pierwszej klasie jest całkiem łatwo. Bo start zawsze jest łatwiejszy, ale nie można zostawiać wszystkiego na ostatnią chwile, bo czas w gimnazjum jest ograniczone do maksimum. Nie ma żadnych lekcji, które by się powtarzały. Codziennie jest coś innego i coraz więcej. Nie zostawiajcie nic na później. 7. Często jest tak, że nauczyciel daje możliwość poprawy każdej oceny. W gimnazjum nie ma już łamanych ocen, bo często jest tak, że poprostu jedna jest obok drugiej i one zostają. I co z tym zrobić? Ja osobiście miałam metodę, że uczyłam się na sprawdzian i kiedy potrafiłam i dostałam np. 4 to czemu nie skorzystać z opcji 'poprawy' pod pretekstem dostania 5 dlatego później w dzienniku była i 4 i 5 (ewentualnie 4 jak nie wyszło, ale dwie 4 za sprawdzian naprawdę dużo daje). 8. Nie chowajcie telefonów do piórnika, bo właśnie tam najczęściej patrzą nauczyciele, żeby je znaleźć. A już nie wspomnę o tym, że kiedy mamy włączone wibracje i telefon w piórniku to nie tylko telefon wibruje, ale także i piórnik, a czasem jest to nawet głośniejsze od dzwonka. 9. W pierwszy dzień szkoły musicie sobie zająć najlepsze miejsca. Nigdy nie siadajcie w ostatnich ławkach, bo to właśnie stamtąd wiele osób jest przesadzanych na sam przód klasy. Ja zawsze siadam pod oknem w 3 czasem w 4 ławce. Siedząc pod oknem mamy możliwość otwarcia go, kiedy jest nam ciepło i nie musimy się nikogo prosić. Jedyne dobre miejsce na przodzie jest przed biurkiem nauczyciela, bo możemy wtedy nawet sobie zjeść kanapkę pod ławką (mimo, że jesteśmy blisko niego), a i tak tego nie zauważy. 10. W-F to chyba najgorsze co może być (oczywiście wszystko zależy od nauczyciela) ja mam taką nauczycielke, że już po jednej godzenie mam dość. To jest poprostu koszmar. W pierwszy dzień lekcji w gimnazjum miałam akurat w-f, a w podstawówce miałam 6 na koniec więc się nie przejmowałam, ale to była lekcja, której nie zapomnę do końca życia. Powiedzcie mi jak można w pierwszym dniu zrobić bieg na 2 KILOMETRY! Najgorsze było to, że na następny dzień miałam takie zakwasy, że nie potrafiłam chodzić po schodach (a mieszkam na 4 piętrze). Jedno jest pewne nigdy jej tego nie wybacze. Jeśli chodzi o nauczycieli w-f to mają oni jakąs fobie na punkcie zdrowia więc jeśli dowiedzą się, że ktoś pali lub w jakiś inny sposób ma zły wpływ na swój stan fizyczny, czasem nawet i psychiczny to życzę powodzenia, bo właśnie takie osoby są chyba najbardziej nielubiane przez 'wuefistów'. 11. Nauczyciele z np. angielskiego czy niemieckiego dość często starają się miec wpływ na wymowę i płynne czytanie w innym języku dlatego polecam dużo słuchania muzyki właśnie w obcym języku, bo będzie o wiele prościej. :)
Wiem, że ten post jest bardzo obszerny, ale jeśli go całego przeczytałeś/łaś to wiedz, że czytanie na j.Polskim masz już z głowy :D
To są chyba najważniejsze rzeczy, które powinniście wiedzieć o gimnazjum. Więc mam nadzieję, że pomogłam i życzę Wam udanego roku szkolnego ^^
post jest genialny ! długi ale super mi sie czytalo a rady napewno mi sie przydadza wlasnie ide do 1 kl gimnazjum i troche jest mi ciezko
OdpowiedzUsuńDzięki. Naprawdę jest mi mega miło, że ktos docenia moja pracę. Tak naprawdę myślałam, że posypią się hejty, że nie na temat. xD
UsuńPowrud do szkoły koszmarny
OdpowiedzUsuńKala
Uwierz mi wiem co czujesz...
Usuńsuper rady i musze przyznać ze raczej przydatne
OdpowiedzUsuńKitu nie wciskam :)
Usuń